niedziela, 22 lutego 2015

środa, 18 lutego 2015

Lakier piaskowy Polished Plum Avon

lakier avon
Nazwa i kolorlakier piaskowy do paznokci Polished Plum - Avon

Pojemność:  12 ml.

Gdzie można kupić?lakier z łatwością można dostać na stronie internetowej, stacjonarnie w sklepie Avon lub u Konsultantki.

Pędzelek: jak dla mnie w sam raz. Nie jest zbyt wąski, ale tez nie jest za szeroki. Fajnie się nim maluje przy samych skórkach. Trzon dzięki jego wielkości, dobrze trzyma się w dłoni.

Konsystencjaw sam raz.

Nakładanie: coś wspaniałego! Bardzo przyjemnie i bez żadnych problemów.

Krycie: lakier wystarczająca dobrze kryje przy jednej warstwie, jednak ja już z przyzwyczajenia nakładam dwie. Schnie w tempie ekspresowym. Podczas malowania świeci się, jednak po wyschnięciu wygląda jakby był matowy?

Zmywanie: lakier bardzo ciężko się zmywa. Najlepiej przez dłuższy okres przytrzymać wacik, wtedy jego zmywanie będzie łatwiejsze, ale nie przyjemniejsze. 

Inne:
  • tylko 5 wariantów kolorystycznych ( chyba)
  • w buteleczce znajduje się kuleczka do mieszania lakieru.
  • przyjemny efekt dla oka, na pewno będzie wyglądać fajnie latem do opalonych dłoni

Cena; waha się w granicach od 9,99 zł w promocji do aż 27,99 zł.

Polished Plum - Avon, lakier avon

niedziela, 8 lutego 2015

Pielęgnacja moich włosów/ Jak doprowadziłam je do porządku

pielęgnacja włosów, długie włosy, lśniące włosy, blond, szampon restrukturyzujący z Equilibra


Cześć ! Moje włosy są w końcu w dobrej kondycji, więc mogę Wam o nich kilka słów opowiedzieć. Opracowałam dla nich taką pielęgnację, która w 100% im sprzyja i jest jak najbardziej dla nich korzysta. Takiego wpisu chyba jeszcze u mnie nie było, ponieważ nie było też o czym pisać i co pokazywać. 

Moją pielęgnację podzieliłam na codzienną, czyli takie produkty, których używam codziennie i na weekendową, czyli dodatki po które sięgam 2 razy w tygodniu. 

Do grupy codziennej zaliczam; szampon, odżywkę, olejek na końcówki a także odżywki w sprayu.. Przez moją łazienkę przewinęło się wiele kosmetyków myjących włosy ale tylko jeden szampon upodobał mi się szczególnie. Na myśli mam łagodny, ale dobrze oczyszczający szampon restrukturyzujący z Equilibra. Sięgając po niego, wiem że mogę liczyć na  fryzurę utrzymującą świeżość od rana do wieczora. Poza tym szampon odczuwalnie nawilża skórę głowy oraz zmiękcza włosy. Włosy są po nim lejące, gładkie a także ładnie pachną. Włosy nie elektryzują się, co jest dla mnie bardzo ważne zwłaszcza przy tej pogodzie. 

pielęgnacja włosów, długie włosy, lśniące włosy, blond, szampon restrukturyzujący z Equilibra

Wśród odżywek od kilku tygodni zachwyca mnie CeCeMed przeciw wypadaniu włosówNakładam ją klasycznie po zmyciu szamponu.  Pozostawia pasma nawilżone, dociążone, mięsiste i wygładzone. Inną istotną dla mnie kwestią jest fakt, że nie przyczynia się do przetłuszczania, a wspominam o tym, ponieważ aplikuję ją nie od ucha, a od skóry aż po końcówki. Włosy stają się mocniejsze, wygładzone, mięsiste, mniej rozdwojonych końcówek. Są mocne, lśniące. Bardzo łatwo po jej użyciu rozczesać długie włosy.

pielęgnacja włosów, długie włosy, lśniące włosy, blond, szampon restrukturyzujący z Equilibra, klorane

Następną odżywką, którą używam na zmianę razem tą z CeCeMed jest odżywka bez spłukiwania z Klorane. Naprawdę bardzo dobrze wygładza włosy, wyglądają na zadbane. Po wysuszeniu włosy są sypkie, ładnie się układają i nie puszą oraz są podatne na stylizację. Odżywka nie jest co prawda zbyt wydajna, ale świetnie pachnie i dobrze się rozprowadza

pielęgnacja włosów, długie włosy, lśniące włosy, blond, szampon restrukturyzujący z Equilibra

Następnym krokiem w dążeniu do tego, aby moje włosy wyglądały jeszcze lepiej jest używanie mgiełek. Pierwsza to ta z Farmony, która jest wzmacniająca. Na początku (około tygodnia) nie zauważałam nic, ale teraz, po kilku miesiącach stosowania jej, coraz mniej włosów mi wypada, poza tym wydaje mi się jakby były one nieco gęstsze. Zapach mgiełki po kilku sekundach znika z włosów i w ogóle z powietrza, ale mi się on naprawdę podoba, jest bardzo ziołowy. Nie jest intensywny. Nie skleja włosów, nie przetłuszcza, nie obciąża. Poza tym cena jest dla mnie znaczącym plusem tak samo jak i opakowanie. Jest przezroczyste, dzięki temu widzimy ile pozostało nam w nim produktu i ma atomizer dzięki czemu szybko nałożymy produktu na włosy. Do tego bardzo fajny skład, zawierający dość dużo naturalnych składników; na drugim miejscu jest co prawda alkohol, ale moim włosom absolutnie nie zaszkodził.
Drugą mgiełką jest olejek na bazie wyciągu z mango z Klorane. Olejek jest wodoodporny, więc chroni włosy przed wysuszeniem i zniszczeniem, nawet w trakcie kąpieli. Ciężko mi było wyobrazić sobie ten `suchy olejek`, który nie pozostawia tłustej powłoczki na włosach a wprost przeciwnie, nie obciąża ich przy jednoczesnym dbaniu o nie, nawilżając i zabezpieczając przed wysuszeniem. Ale faktycznie produkt się sprawdza i zabezpieczam nim włosy przed potraktowaniem ich prostownicą. Nie obciąża włosów, ale stosuję ją jedynie na włosy od połowy długości aż do końcówek, nigdy na czubek głowy. I zawsze na suche włosy. Na mokrych po wysuszeniu mam wrażenie, że mgiełka znika. Przy `napuszonych` włosach dodatkowo daje efekt ich wygładzenia i sie nie elektryzują

pielęgnacja włosów, długie włosy, lśniące włosy, blond, szampon restrukturyzujący z Equilibra


Na sam koniec, po umyciu włosów i zastosowaniu odżywki, na wilgotne włosy aplikuję olejek na końcówki. O którym więcej możecie poczytać w mojej recenzji. KLIK

Od święta, kiedy mam więcej czasu, stosuję maskę lub odżywkę, która ma mocniejsze działanie od tych na co dzień i jest to ostatni etap mojej pielęgnacji. A mowa tu o masce z Pilomaxu i Equilibra, które trzymam przez parę godzin na głowie pod turbanem. O odżywce z Equilibra możecie pod tym linkiem KLIK przeczytać moją recenzje. Wax to maska, która uratowała moje włosy po ich nieszczęsnym farbowaniu. Włosy były totalnie przesuszone, połamane i rozdwojone. Niezawodna maska, włosy są odżywione, zdrowe, szybciej rosną i pojawia się mnóstwo nowy włosków. Przetestowałam miliony odżywek i żadna nie przyniosła tak rewelacyjnych efektów. Jedyna maska która faktycznie je regeneruje. Tutaj rzeczywiście obietnice producenta są spełnione w 100%. 


No i na koniec coś bez czego nie wyobrażam sobie życia - Tangle TeezerSzczerze mówiąc nie wierzyłam tym wszystkim opiniom o niesamowitości tej szczotki. Z pozoru to tylko taki plastik i to nawet bez rączki, ale się w niej zakochałam. Nie wyrywa włosów, super masuje głowę - wręcz bym powiedziała , ze jest to rewelacyjny masażer skóry głowy. Przy żadnej szczotce nie miałam tak dobrze wymasowanej głowy jak przy tej. A dobrze wymasowana skóra głowy sprzyja lepszemu ukrwieniu a co za tym idzie włoski lepiej rosną. Super się trzyma ją w ręku. ciężej faktycznie zrobić kitkę na włosach ale do tego używam innej szczotki i jest po sprawie.Polecam wszystkim , którzy się zastanawiają nad jej kupnem, nie łamie włosów, nie elektryzuje, super delikatnie rozczesuje.




Na pewno znacie bohaterów dzisiejszego posta. Dajcie znać, co myślicie o tych kosmetykach. Lubicie je, sprawdzają się u Was, a może znalazłyście jeszcze lepszy odpowiednik? :)