niedziela, 10 maja 2015

Vita Liberta 2-3 week Tan Lotion MEDIUM

Idzie lato a ja nie lubię wyróżniać się swoją bladością, czasami mam ochotę na trochę koloru. Tym razem zapraszam Was na recenzję samoopalacza. 

Vita Liberta 2-3 week Tan Lotion MEDIUM
Produkt wymagający cierpliwości i precyzji nakładania.  Musimy naprawdę przyłożyć się do aplikacji i uważać na miejsca typu kolana, łokcie.Najważniejszym krokiem jest zrobienie sobie przed aplikacja porządnego peelingu i nabalsamowanie ciała. Ale to każdy amator powinien wiedzieć :) Ogólnie, najbardziej go chwalę za to, że nawet przy takich marnych umiejętnościach w tym zakresie jak moje, aplikacja jest przyjemna, prosta, nie robi smug, kolor jest równy na całym ciele i bardzo ładny ( jednak podkreślam, że neleży pamiętać o peelingu i nawilżeniu!) , wygląda na pewno o wiele lepiej niż bladość. Jestem w połowie opakowania, zwykle zużywam około trzech pompek na jedną nogę, jedną na ręce około trzech na dekolt i brzuch. Jest to produkt bardzo wydajny. W zestawie znajduje się rękawica do nakładania samoopalacza. Dzięki niej nie mam pomarańczowych dłoni no i o wiele lepiej produkt się nią rozsmarowuje.  Zapach od początku do końca jest bardzo przyjemy, nie pachnie jak typowy samoopalacz, który śmierdzi jak wywietrzeje. Kolor opalenizny jaki daje jest bardzo ładny. Nie wchodzi w pomarańcz. Opalenizna utrzymuje się przez półtora tygodnia, jednak gdy wznawiam aplikację co parę dni ten okres znacznie się wydłuża i opalenizna wychodzi ładniejsza.  Produkt jest lekki, nie pozostawia żadnej warstwy, wchłania się całkowicie w skórę i, co ważne, nie wysusza. Używając rękawicy do aplikacji byłam w szoku jak można z łatwością dotrzeć nią do wszystkich najmniejszych miejsc na ciele i ładnie rozprowadzić produkt. Produkt zawiera 70 procent organicznych składników i jest wolny od parabenów. 
Nadaje piękny złocisto-brązowy odcień. Nie ma w sobie nic z pomarańczy. Najczęściej aplikuję go na noc, a rano budzę się opalona, jak po egzotycznych wakacjach. Zapach bardzo przyjemny, nie ma w sobie nic z tradycyjnych samoopalaczy,delikatny, prawie niewyczuwalny. Podsumowując polecam ten produkt w 100%. 




11 komentarzy:

  1. Marzę by wypróbować ten samoopalacz. Wiele dobrego czytałam na jego temat.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiele dobrego słyszałam o tym produkcie, jednak sama nie lubię samoopalaczy.

    OdpowiedzUsuń
  3. mam ten sam produkt i przymierzam się do zrecenzowania go, rewelacja, masz zgrabne nogi :

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny kosmetyk!!!!

    ~~~~~~~~~~~>>>>
    Zapraszam również do mnie na blog!
    www.bambiboho.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny kosmetyk ;) warty wypróbowania :)
    PorcelainDesire

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetna opalenizna ! Takie powinny być samoopalacze, a nie jakieś pomarańczowe ! :(
    Poza tym muszę mieć tę łapkę do nakładania tego.. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam tę piankę zeszłego lata, cudowna jest, choć niestety sporo kosztuje:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za komentarze.